Kokos – cała impreza zaczęła się od magicznego napoju, który z taką lubością
popijał Lord podczas spotkania w Krakowie.
Jak wiadomo kokos działa pozytywnie na cerę, dodaje energii, a także jest
zdrowym środkiem poprawiającym samopoczucie po imprezie CumberHaremu na której
alkohol lał się litrami. Jednak po włączeniu trybu Sherlock zostało odkryte, że
owoc ten wpływa negatywnie na smak pewnego płynu i dlatego ograniczamy wodę kokosową
dla Bena tylko do naprawdę wyjątkowych sytuacji.
Ananas – owoce są zdrowe i to wiedzą nawet dzieci w przedszkolu,
jednak jak wiadomo ananas poza tym, że jest zdrowy i smaczny jest także
doskonałym zastępstwem dla kokosa, ponieważ w przeciwieństwie do niego sprawia,
że pewne płyny mają słodki smak. Jak kto lubi, ale tym właśnie owocem
faszerujemy CumberLorda. W haremie musi być na słodko!
Cukinia – gdy harem dorwie się do zdjęcia czy gifu nie ma mocnych.
Obiekt ten jest poddawany dogłębnej analizie. Harem wyciąga z niego ile się da
i w ten oto sposób dostałyśmy cukinię. Powstała ona z obliczeń odległości
między palcem wskazującym a kciukiem Benedicta, który w pewnym gifie rozłożył
je szeroko z baaardzo szerokim uśmiechem na twarzy. Jako, że przed Haremem nic
się nie ukryje, doszłyśmy do wniosku, że uśmiech ten nakierowuje nas na to co
oznaczają te dwa palce. Po dogłębnych obliczeniach okazało się, że to co Ben
nam próbuje ukazać ma dokładnie 21cm co oznacza, że nie można tego porównać do
niczego innego niż tylko do cukinii. I w ten oto sposób cukinia przestała być
jedynie jedzeniem, stała się czymś o wiele większym. I przyjemniejszym.
#21 – Wyjaśnienie jest właściwie wyżej, chodzi o rozmiar cukinii Bena. Jednak
w pewnym momencie wymknęło się to spod kontroli i CumberHarem zaczął mierzyć
wszystko. Dosłownie i okazało się, że większość rzeczy w naszym otoczeniu ma
przepisowe #21. Wszystkie mierzone banany tyle miały i w ten sposób wyszło na
jaw, że to najprawdopodobniej najnowsza norma unijna o której nie wszyscy
jeszcze wiedzą.
Kucyk – podobnie jak cukinia jest to określenie używane do
opisania pewnego narządu należącego do Bena. Kucyka można ujeżdżać, głaskać,
patatajać, hasać po łąkach i skakać po nim. Myślę, że tyle wystarczy.
Owsianka – jak wiadomo owsianki nikt nie lubi. A przynajmniej większość
normalnych ludzi nie lubi owsianki. Znajdą się jakieś pojedyncze przypadki,
jednak najprawdopodobniej nie mają one równo pod sufitem. Jednak w Haremie
owsianka to najlepsze śniadanie pod słońcem jednak tylko w przypadku
odpowiedniego podania. Oczywiście owsianka powinna być zaserwowana prosto z
nagiego torsu Bena, odzianego tylko w fartuszek z napisem „chujowa pani domu”,
który to tą owsiankę przygotował specjalnie dla nas na śniadanie. Oczywiście
konsumpcja takiego śniadania powinna zakończyć się dzikim seksem na stole.
Jednak nie jest to punkt, który w każdym przypadku musi zostać spełniony.
Dzika kuna w agreście – jak to napisała pomysłodawczyni hasła: AMR: "Nie ma co wyjaśniać za bardzo po prostu kasło kuny w agreście = agresywny stosunek płciowy, że tak powiem."
Willa Rozpusty – miejsce gdzie CumberHarem przebywa wraz z
porwanym Lordem. Zazwyczaj podczas pobytu w tym miejscu, jak sama nazwa nas
nakierowuje dzieją się tam rzeczy które nie śniły się nawet filozofom… ani
żadnym nimfomankom. Jest gorzej… dużo gorzej.
Bolek – jednym słowem – rekin. Bezzębny, ponieważ pomysłodawczyni
Kuny w Agreście mu je zabrała podczas dzikich harców w basenie z kisielem.
Bolek broni Haremu i Lorda. Nie ma zębów jednak wciąż jest bardzo agresywnym
stworzeniem, a zęby w każdej chwili może mieć wstawione. Najczęściej zajmuje
się nim nasza mistrzyni szpicruty Natalia G.
Szpicruta – przedmiot do nagradzania lub karania (które w
końcu i tak wychodzi na nagrodę) nieposłusznego Haremu. Raz na jakiś czas
organizowane są imprezy ze szpicrutą i klapsami w tle.

Nie żyję xd
OdpowiedzUsuńPiękne xD
OdpowiedzUsuńJebłam prawdziwie <3
OdpowiedzUsuńMózg rozjebany:-D
OdpowiedzUsuńPodejrzewam że haseł w słowniczku będzie przybywać :3
OdpowiedzUsuńAż się boję co wy jeszcze wymyślicie ;).
OdpowiedzUsuń